Oświadczenie Fundacji XX Czartoryskich

Z prawdziwym żalem obserwujemy, że Tamara Czartoryska, była członkini Rady Fundacji kontynuuje ataki na osoby zasiadające we władzach Fundacji. Szczególne zażenowanie wzbudzają haniebne ataki Tamary Czartoryskiej na jej własnego ojca, wobec którego chce być autorytetem moralnym. Jedynym motywem działań Tamary Czartoryskiej jest chęć zdobycia pieniędzy na jej cele prywatne. Kiedy okazało się, że całość środków trafiła nie na fundację rodzinną, ale na w pełni charytatywną Fundację Le Jour Viendra, wywołało to głębokie niezadowolenie Tamary Czartoryskiej.

Nie będziemy polemizować z kłamliwymi i krzywdzącymi atakami Tamary Czartoryskiej. Każdego, kto jest zainteresowany informacjami o tym, kim jest Tamara Czartoryska, odsyłamy do publicznie dostępnych informacji w internecie.

Adam Karol Czartoryski

 

 

13 kwietnia 2018 r.

OŚWIADCZENIE

W imieniu władz Fundacji XX Czartoryskich wyrażamy głęboki żal i smutek z powodu opublikowania przez Tamarę Czartoryską pisma z dnia 13 kwietnia 2018 r. zatytułowanego „W temacie Transferu Funduszy Zagranicznych Fundacji Czartoryskich".

Uważamy, że nie powinno mieć miejsca przenoszenie konfliktów i nieporozumień rodzinnych na forum publiczne kosztem Fundacji.

Wystąpienie Tamary Czartoryskiej zawiera wiele fałszywych i krzywdzących stwierdzeń oraz insynuacji, a Jej oskarżenia są bezpodstawne. Oczywiście nieprawdziwe są oskarżenia dotyczące fałszowania dokumentów, do którego to działania ani ze strony Fundacji, ani ze strony jej organów nigdy nie doszło. Szczególnie absurdalne jest stwierdzenie, że transakcja przelewu środków pochodzących od Skarbu Państwa RP, reprezentowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, stanowi pranie pieniędzy.

Wszystkie umowy, których stroną była Fundacja, były zawierane w zgodzie z obowiązującym prawem i uzyskiwały aprobatę właściwych organów Fundacji.

Tamara Czartoryska do dnia 29 marca 2018 roku, czyli do dnia podjęcia przez Radę Fundacji uchwały o Jej odwołaniu, zasiadała w Radzie, choć od wielu lat nie pojawiała się na jej posiedzeniach. Jej zainteresowanie Fundacją zbiegło się w czasie z powstaniem możliwości otrzymania od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego znaczących środków finansowych w związku z przekazaniem kolekcji i nieruchomości Muzeum Książąt Czartoryskich na rzecz Skarbu Państwa. Tamara Czartoryska głosowała m.in. za uchwałami umożliwiającymi sprzedaż i darowanie kolekcji na rzecz Skarbu Państwa. Oddała także głos za uchwałą o otwarciu likwidacji Fundacji. A zatem to, co wcześniej uważała za słuszne i zasadne, aktualnie tak ostro krytykuje, co może być właśnie konsekwencją Jej odwołania ze stanowiska członka Rady Fundacji i pozbawienia możliwości dalszego wpływu na losy Fundacji.

Z ubolewaniem oświadczamy, że Jej aktualne działania szkodzą Fundacji, naruszają dobre imię Fundacji i osób zasiadających w jej organach, które podejmą odpowiednie kroki prawne w celu obrony swojego dobrego imienia.

Jednocześnie sugerujemy krytycyzm przed ewentualną dalszą publikacją wystąpień Tamary Czartoryskiej oraz uprzednie zwrócenie się do Fundacji z prośbą o komentarz.

Adam Karol Czartoryski

 

 

 


W związku z publikacją komentarza Pana Leszka Konarskiego na stronie internetowej Tygodnika Przegląd publikujemy list skierowany przez likwidatora Fundacji, Macieja Radziwiłła:

 


Szanowny Panie Redaktorze,

ze zdumieniem przeczytałem Pana komentarz do oświadczenia Fundacji XX Czartoryskich. Pana pierwszy artykuł był nawet zabawny i nie zawierał fałszywych informacji o większej wadze. Zamieszczony wpis jest przekroczeniem norm rzetelnego dziennikarstwa.

Jeżeli ktoś podaje do publicznej informacji jakieś plany, a potem zamierza te plany realizować w innej formule prawnej, to nie znaczy, że kłamie. Nikt nie odwołał planów, które były przedstawione w zeszłym roku.


Zamieścił Pan nasze oświadczenie na stronie Przeglądu, za co bardzo Panu dziękuję, bo widać, że to Pan mija się z prawdą. Być może Pan nie przeczytał tego tekstu, a szkoda. Faktycznie dyrektor Andrzej Betlej potwierdził, że nie otrzymał żadnej pomocy od Fundacji XX Czartoryskich. Jeżeli jednak Pan zada sobie chociaż trochę trudu i przeczyta oświadczenie fundacji i inne moje wypowiedzi, to dowie się Pan, że nikt z nas nie mówił ani nie pisał, że coś takiego miało miejsce. W oświadczeniu tym jest jedynie wzmianka o tym, że to Fundacja Trzy Trąby i Fundacja im. F. Sobańskiego wsparły darowiznami MNK. Niech Pan sobie zada jeszcze trud sprawdzenia, czy to prawda. Obie te fundacje podpisały umowy z MNK na mocy, których zobowiązały się do wsparcia MNK łączną kwotą 400.000zł.

W którym miejscu przeczytał Pan o tym, że ktoś powiedział, że środki nie są w Polsce bezpieczne? To Pan mija się z prawdą a nie ja. Widać Pan rozmawiał z tysiącami fundacji, które są zadowolone z ustawy o fundacjach z roku 1984. Ja znam sporo fundacji, które są niezadowolone. Ustawa o fundacjach liczy 20 artykułów. Kodeks Spółek Handlowych liczy 633 artykuły, a reguluje podmioty o nieco zbliżonej naturze. Wiele fundacji prowadzi nawet działalność gospodarczą. Brak regulacji wielu kwestii stwarza ryzyko działania fundacji i samowoli osób z otoczenia fundacji, które podejmować mogą decyzje według swojego uznania a nie ram prawnych podobnych do tych jak KSH dla spółek. Nie ma większego znaczenia fakt, że ustawa o fundacjach powstała w czasach PRL, co przytoczyłem w oświadczeniu. Po prostu w tamtych czasach żyliśmy w innych realiach. Temu chyba Pan nie zaprzeczy.

Zarzuca Pan nam kłamstwo wobec sądu, że oświadczyliśmy, że nie już żadnych środków w Fundacji. Nikt takiego oświadczenia nie przedstawił sądowi. Likwidacja z braku środków nie oznacza, że w Fundacji nie ma żadnych środków. W fundacji są pozostawione środki konieczne na zaspokojenie zgłoszonych lub prawdopodobnych roszczeń i pokrycie kosztów. Po zakończeniu likwidacji statut przewiduje, w jaki sposób pozostałe środki mają być wydatkowane. Zarzut kłamstwa przed sądem jest bardzo poważny, bo tutaj oskarża Pan mnie o przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Chyba Pan nie przemyślał tego oskarżenia.

Mija się Pan z prawdą chyba w każdym zdaniu, które Pan był łaskaw napisać. Nie jestem żadnym sygnatariuszem ani założycielem Fundacji Le Jour Viendra. W fundacji tej nie ma sygnatariuszy. Fundatorem jest zupełnie kto inny. Michał Sobański i ja jesteśmy jedynie członkami zarządu.

Panie Redaktorze, proszę o natychmiastową zmianę Pana komentarza do oświadczenia Fundacji XX Czartoryskich na stronie Przeglądu. Jeżeli jest już zbyt późno, by wstrzymać publikację w papierowym numerze Przeglądu, to proszę o zamieszczenie sprostowania w trybie prawa prasowego poprzez publikację całości mojego listu. Jeżeli Pan tego nie zrobi, będę zmuszony do podjęcia kroków prawnych wobec Pana i Przeglądu. Nie pozwolę na szarganie dobrego imienia Fundacji i osób z nią związanych. Najcięższe oskarżenie wysunął Pan pod moim adresem, zapewniam Pana, że jeżeli nie sprostuje Pan swoich oskarżeń, z których żadne nie jest prawdziwe, spotkamy się w sądzie. Bez problemu udowodnię przed sądem wszystkie przypadki, w którym to Pan mija się z prawdą a Pana twierdzenia naruszają dobra osobiste.

Jeżeli podejmie Pan kroki, których się domagam, proszę o poinformowanie mnie o tym.

Łączę wyrazy szacunku,

Maciej Radziwiłł

 



Oświadczenie w związku z publikacją „Gazety Wyborczej" dotyczącą Fundacji XX. Czartoryskich

Pojawiające się w mediach komentarze w sprawie Fundacji Czartoryskich pokazują, jak żywe jest przekonanie, że to, co komunistyczne państwo zabrało prawowitym właścicielom, nie może być oddawane pod żadnym pretekstem. Komentarz Małgorzaty Skowrońskiej i Jarosława Sidorowicza w „Gazecie Wyborczej" z 30.03 („Biedni arystokraci i milczący minister") jest tego znakomitym przykładem.

Dla autorów pomysł, by polskie państwo za ułamek wartości (5% wyceny) odkupiło zabrane Czartoryskim zbiory, „wydawał się wysoce ekscentrycznym projektem". A jako taki, zdaniem dziennikarzy, był z definicji podejrzanym. Z lektury komentarza wynika, że dziennikarze „Wyborczej" uważają, że to państwo powinno decydować o losach środków, którymi dysponuje zgodnie z prawem Fundacja XX. Czartoryskich. Tak należy rozumieć pretensję do wicepremiera Glińskiego, że nie zareagował na plany likwidacji tej Fundacji i powołania (zgodnie z prawem!) nowej.

Stwierdzenie, że Liechtenstein to raj podatkowy, świadczy o ignorancji piszących. Wielkie Księstwo Liechtensteinu zostało skreślone przez Unię Europejską z listy rajów podatkowych. Prawdą jest, że zarejestrowane są tam liczne fundacje, także polskie, a to ze względu na nowoczesne i dobre prawo regulujące działalność fundacji.

Fakt, że dziennikarze uważają za niedopuszczalną krytykę obowiązującego prawa (które jest bardzo złe i nieprecyzyjne), odczytać należy jako element humorystyczny. Szczególnie, że „Gazeta Wyborcza" często i ostro krytykuje przyjmowane przez obecną władzę akty prawne. Niestety - prawo regulujące działalność fundacji powstawało w innych realiach, w epoce realnego socjalizmu. Niewątpliwie do tej epoki należy również stylistyka komentarza „Wyborczej", piętnująca złych arystokratów, którzy rzekomo uważają Polskę za „dziki kraj".

 

 

 

OŚWIADCZENIE

W końcu ubiegłego roku Fundacja XX. Czartoryskich podjęła decyzję o przekazaniu środków zgromadzonych w okresie swojej działalności na rzecz nowopowstałej fundacji Le Jour Viendra z siedzibą w Liechtensteinie.

Decyzja ta została podjęta zgodnie z zamiarem likwidacji fundacji, która w ocenie Rady Fundacji zakończyła swoją misję określoną w statucie. Powołana Fundacja Le Jour Viendra będzie kontynuować działania i projekty realizowane przez Fundację XX. Czartoryskich. Cele nowej fundacji są też zbieżne z celami Fundacji XX. Czartoryskich.

Wybór Księstwa Liechtensteinu na siedzibę fundacji Le Jour Viendra został podyktowany stabilnym otoczeniem prawnym, które w dużej mierze ułatwia zarządzanie majątkiem fundacji. Przepisy prawa, które funkcjonują w Polsce, a które zostały uchwalone jeszcze w okresie PRL, mają mankamenty, które skutecznie blokują rozwój fundacji z dużymi zasobami finansowymi.

Istotnym powodem wyboru nowej siedziby są też rodzinne relacje rodziny książęcej Liechtensteinów i rodziny Czartoryskich.

Dokładne plany nowej fundacji, w tym też plan wykorzystania środków finansowych i rzeczowych przekazanych przez Fundacje XX. Czartoryskich, zostaną przedstawione w drugiej połowie kwietnia br. przez fundatora księcia Adama Karola Czartoryskiego.

W odpowiedzi na medialne doniesienia informujemy ponadto, że środki finansowe zostały zgodnie z prawem zdeponowane na kontach nowej fundacji. Wszelkie informacje w tej sprawie są dostępne dla organów nadzorczych fundacji, które zgodnie z ustawą sprawują pieczę nad jej działaniami.

Fundacja XX. Czartoryskich w okresie swojej działalności upowszechniała historię rodziny Czartoryskich, wspierała też przedsięwzięcia mające za przedmiot oświatę i wychowanie oraz kulturę i sztukę. Fundacja Le Jour Viendra będzie kontynuatorem tych działań. W uznaniu dokonań w obszarze kultury osób, które są związane z fundacją, Rada Fundacji XX. Czartoryskich przekazała też część środków na rzecz Fundacji Trzy Trąby, Fundacji XX. Lubomirskich oraz Fundacji im. Feliksa hr. Sobańskiego, których statuty i zakres działań jest zbieżny z Fundacją XX. Czartoryskich. Fundacje te podejmują liczne inicjatywy kulturalne, wspierają też odbudowę i renowację zabytków, w tym także udzielają finansowego wsparcia Muzeum Narodowemu w Krakowie i w Warszawie.

 

 



Muzeum Książąt Czartoryskich jest w trakcie remontu i jest całkowicie zamknięte

Obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" prezentowany jest w Gmachu Głównym MNK http://mnk.pl/wystawy/leonardo-da-vinci-dama-z-gronostajem, natomiast obraz Rembrandta "Krajobraz z Miłosiernym Samarytaninem" w Europeum http://mnk.pl/wystawy/rembrandt-krajobraz-z-milosiernym-samarytaninem-1



Dobiega końca realizacja projektu "Skarby piśmiennictwa w zbiorach Fundacji XX. Czartoryskich" realizowanego w ramach programu Kultura Cyfrowa 2016 , dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Projekt realizowany we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie oraz Biblioteką Narodową w Warszawie.
Zapraszamy do korzystania ze skarbów piśmiennictwa na stronach http://cyfrowe.mnk.pl/, https://polona.pl/

 

Obiekty wytypowane do projektu przed digitalizacja zostały poddane zabiegom konserwatorskim


Dopiero po odpowiednim przygotowaniu konserwatorskim dzieła mogły być digitalizowane


 

 

Zapraszamy do zapoznania się z aplikacją stworzoną przez Fundację Communi Hereditate. Aplikacja ArtSherlock służy do automatycznego rozpoznawania dzieł sztuki zrabowanych w Polsce podczas II wojny światowej. Projekt został zrealizowany we współpracy z MKiDN oraz Fundacją Kronenberga przy Citi Handlowy. Jest to pierwsze tego typu rozwiązanie na świecie. Aplikacja jest bezpłatna.

Aplikację można pobrać ze strony www.artsherlock.pl

http://www.mkidn.gov.pl/pages/posts/artsherlock---przelom-w-identyfikacji-dziel-sztuki-zrabowanych-w-polsce-podczas-ii-wojny-swiatowej-6284.php

https://www.facebook.com/artsherlockapp/photos/a.1626954870964358.1073741828.1436155556710958/1626954640964381/?type=3&theater





Antykwariat, któremu zlecono sprzedaż książki o zagładzie Indian, (dzieło autorstwa hiszpańskiego Dominikanina Bartolomé de Las Casas, Narratio regionum indicarum per hispanos Quosdam devastatarum verissima: priùs quidem per Episcopum Bartholomæum Casaum, natione Hispanum Hispaniae conscripta, napisane zostało w 1551 r. w obronie Indian Nowego Świata przed okrutnym traktowaniem ich przez Hiszpanów) przekazał informację, że wielkie zaangażowanie Fundacji XX. Czartoryskich w działania mające na celu nabycie książki, były dla jej właściciela dużym i miłym zaskoczeniem. W uznaniu tej postawy, zdecydował on zrezygnować ze sprzedaży i postanowił przekazać książkę, jako darowiznę, do zbiorów Biblioteki XX. Czartoryskich. W ten sposób ta cenna pozycja powróciła na swoje dawne miejsce....





Zarząd Fundacji XX. Czartoryskich

https://www.facebook.com/czartoryscy/